Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu

Jesteś tutaj:
Start arrow Wystawy arrow archiwum
Wydarzenia i wystawy
Wystawy
Galerie z wydarzeń
Dyskusyjny Klub Książki
Natura czy retusz. Fotorelacja z podróży po Maroku
Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku

Zapraszamy na wystawę fotografii

Rafała Michałowskiego:

Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku

styczeń - luty


Gdybyśmy mogli, tak w jednej chwili, przenieść się z zimowego Poznania na skalne pustkowie w południowym Maroku nasze zmysły doznałyby szoku. I to nie tylko termicznego...

Oglądany przez Państwa na zdjęciach granitowy płaskowyż leży na wysokości 1200 m npm w górach Antyatlas nieopodal miasteczka Tafraoute. Krajobraz nieco przypomina nasze Góry Stołowe w Sudetach. Właśnie w tym miejscu w 1984 roku powstały przestrzenne „obrazy” belgijskiego artysty Jean Verame’a. Dokonał on podobnych kreacji jeszcze w dwóch miejscach. W Egipcie na półwyspie Synaj (w 1981 roku) i w górach Tibesti w Czadzie (w 1989 roku). Jean Verame urodzony 30.XI.1939 r. jest twórcą poszukującym i prowokującym. Wydaje się, że forma artystycznej wypowiedzi, którą zastosował Verame tu na marokańskim płaskowyżu byłaby trudna do przyjęcia na przykład w Europie, szczególnie na północ od Alp. Afryka to dobre miejsce na takie eksperymenty zakładając, że będą one incydentalne. Podróżując po Maroku (a także po innych sąsiednich krajach) wystarczy rozejrzeć się wokół by zobaczyć jak ważną rolę pełni KOLOR. Jest on obecny wszędzie. Występuje w naturalnym środowisku (kolor skał, ziemi, roślin czy nieba), jest wprowadzany od wieków przez człowieka w jego bezpośrednim otoczeniu (sprzęty codziennego użytku, fasady budynków etc). Ludzie południa kochają kolor: towarzyszy on mieszkańcom w pracy i przy wypoczynku. W takim miejscu na ziemi jakim jest Maroko łatwiej zrozumieć i przyjąć „poprawianie natury” przez Jean Verame’a.

Wyobraźmy sobie, że stoimy z zamkniętymi oczyma w centrum granitowego blokowiska, wdychając ostrą, wręcz pikantną woń otaczających nas rozgrzanych słońcem skał, ziemi i kwitnących migdałowców. Na całym ciele czujemy lekki ruch powietrza i mamy świadomość, że taki błogi stan można osiągnąć tylko tu w Afryce. Otwieramy oczy i mimo, że nasz wzrok jest zaskoczony i pobudzony atakującym go agresywnym kolorem błogi stan nie mija. Jean Verame się nie mylił?

Zapraszam Państwa
Rafał Michałowski

Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku
Natura czy retusz? Fotorelacja z podróży po Maroku Zdjęcia: Rafał Michałowski